{"id":629,"date":"2013-05-05T09:13:56","date_gmt":"2013-05-05T07:13:56","guid":{"rendered":"https:\/\/deva.joginka.pl\/koszmarny-autobus\/"},"modified":"2013-05-05T09:13:56","modified_gmt":"2013-05-05T07:13:56","slug":"koszmarny-autobus","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/koszmarny-autobus\/","title":{"rendered":"Koszmarny autobus"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2026\/09\/autobuskoszmarny.webp\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-628\" alt=\"Indie autobus\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2026\/09\/autobuskoszmarny-201x300.webp\" width=\"200\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/deva.joginka.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/09\/autobuskoszmarny-201x300.webp 201w, https:\/\/deva.joginka.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/09\/autobuskoszmarny.webp 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a>Chc\u0105c zwiedzi\u0107 Indie wzd\u0142u\u017c i w szerz potrzebujesz sporo czasu, najwi\u0119cej zajmuj\u0105 przejazdy z jednego miejsca do drugiego, ale to w\u0142a\u015bnie wtedy pojawia si\u0119 najwi\u0119cej niespodzianek, nie koniecznie przyjemnych.<\/p>\n<p>Zawsze chwali\u0142am hindus\u00f3w za ich dbanie o higien\u0119 osobist\u0105, w toalecie u\u017cywaj\u0105 wody, nie papieru, dla nich poranna ablucja jest obowi\u0105zkowym rytua\u0142em, a ze wzgl\u0119du na klimat zazwyczaj powtarzaj\u0105 j\u0105 kilka razy w ci\u0105gu dnia.<\/p>\n<p>Mawia\u0142am, \u017ce w zat\u0142oczonych, indyjskich autobusach nigdy nie \u015bmierdzi, powtarza\u0142am to do czasu, a\u017c w 2011 roku trafi\u0142am do nocnego autobusu relacji New Delhi \u2013 Rishikesh&#8230;<\/p>\n<p>Kolejna d\u0142uga podr\u00f3\u017c tym razem z Kajuraho przez Jansy, New Delhi do Rishikeshu.<\/p>\n<p>Najpierw kilka godzin w autobusie. Wyje\u017cd\u017camy z pi\u0119knego, opustosza\u0142ego poza sezonem Kajuraho.<\/p>\n<p>Za ka\u017cdym razem, kiedy podr\u00f3\u017cuj\u0105c po Indiach zapiera mi dech z zachwytu my\u015bl\u0119, \u017ce ju\u017c wi\u0119cej nic nie zrobi na mnie takiego wra\u017cenia, a potem jad\u0119 w nowe miejsce i &#8230;znowu zamieram z wra\u017cenia. Tak by\u0142o z Kajuraho&#8230; ale to inna historia.<\/p>\n<p>W drodze powrotnej z Kajuraho te\u017c zapar\u0142o mi dech, ale z zupe\u0142nie innego powodu.<\/p>\n<p>Pocz\u0105tek podr\u00f3\u017cy odby\u0142 si\u0119 bez przyg\u00f3d i przeszk\u00f3d. W Jansy czekamy na poci\u0105g. Tym razem jest to jeden z najdro\u017cszych poci\u0105g\u00f3w, gdzie nie spodziewam si\u0119 spotka\u0107 \u017cebrak\u00f3w, walaj\u0105cego si\u0119 po pod\u0142odze brudu i resztek jedzenia, oraz sta\u0142ych bywalc\u00f3w indyjskich poci\u0105g\u00f3w czyli karaluch\u00f3w. Poci\u0105g sp\u00f3\u017ania si\u0119, czekamy kilka godzin.<\/p>\n<p>Kiedy wchodzimy do poci\u0105gu, moje oczekiwania okaza\u0142y si\u0119 by\u0107 niewyg\u00f3rowane. Podr\u00f3\u017cowanie tak\u0105 klas\u0105 jest sporo dro\u017csze od podr\u00f3\u017cy sleeper class, ale ma ogromne zalety. Jedn\u0105 z nich jest komfort podr\u00f3\u017cy z powodu warunk\u00f3w, a r\u00f3wnie\u017c dzi\u0119ki wsp\u00f3\u0142pasa\u017cerom. To w\u0142a\u015bnie w dro\u017cszych poci\u0105gach mo\u017cna spotka\u0107 wykszta\u0142conych, doskonale znaj\u0105cych j\u0119zyk angielski, obytych w \u015bwiecie Hindus\u00f3w.<\/p>\n<p>Jedziemy do New Delhi, gdzie mamy zamiar sp\u0119dzi\u0107 noc i rano wyruszy\u0107 dalej.<\/p>\n<p>Paharganj, dzielnica New Delhi znana jest ka\u017cdemu, kto podr\u00f3\u017cowa\u0142 do Indii na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119 i l\u0105dowa\u0142 w Delhi. To miejsce, kt\u00f3re dobrze znam, by\u0142am tu co najmniej sze\u015b\u0107 razy, a w 2007 roku sp\u0119dzi\u0142am tu 2 tygodnie! To chyba najgorsza dzielnica New Delhi, ciesz\u0105ca si\u0119 z\u0142\u0105 opini\u0105 w\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w stolicy. Kiedy po raz pierwszy pojawi\u0142am si\u0119 w Indiach, Paharganj wydawa\u0142a mi si\u0119 by\u0107 krzy\u017c\u00f3wk\u0105 targowiska z lepszymi slamsami. W sezonie roi si\u0119 tu od turyst\u00f3w. To w\u0142a\u015bnie t\u0105 dzielnic\u0119 poleca przewodnik \u201elonly planet\u201d, jako doskona\u0142e miejsce po przylocie do Delhi. Pe\u0142ne jest tanich hoteli i znajduje si\u0119 blisko dworca, dobre na chwilowy odpoczynek przed wyruszeniem w dalsz\u0105 drog\u0119.<\/p>\n<p>W planach podr\u00f3\u017cy nie przewidzieli\u015bmy, \u017ce nasz poci\u0105g b\u0119dzie mia\u0142 spore op\u00f3\u017anienie. Do New Delhi docieramy o p\u00f3\u0142nocy&#8230;<\/p>\n<p>O tej godzinie dworzec jak w dzie\u0144 t\u0119tni \u201enormalnym\u201d dworcowym \u017cyciem, ale poza terenem dworca jest troch\u0119 inaczej. Nagle doskonale znane mi miejsce sta\u0142o si\u0119 zupe\u0142nie obce. Kiedy zapada noc zamiera przekupcze \u017cycie, znikaj\u0105 barwne od towar\u00f3w stoiska, milknie gwar ludzi, ha\u0142as riksz i wtedy wy\u0142ania si\u0119 szemrane towarzystwo, wy\u0142a\u017c\u0105ce noc\u0105 jak karaluchy spod spr\u00f3chnia\u0142ej deski. Charakterystyczna dla Indii wo\u0144 kadzide\u0142 zamienia si\u0119 w smr\u00f3d palonego plastiku i \u015bmieci. Migaj\u0105ce \u015bwiat\u0142a lampek i p\u0142omienie palonych odpad\u00f3w wy\u0142aniaj\u0105 z mroku po\u017c\u00f3\u0142k\u0142e twarze z p\u00f3\u0142przytomnym, chciwym spojrzeniem.<\/p>\n<p>Szwendanie si\u0119 w takim miejscu po p\u00f3\u0142nocy wydaje si\u0119 by\u0107 przejawem kompletnego braku rozs\u0105dku. Bez d\u0142u\u017cszego namys\u0142u decydujemy si\u0119 jecha\u0107 dalej. Pakujemy si\u0119 z poznanym w poci\u0105gu Hindusem do rikszy i jedziemy w stron\u0119 dworca autobusowego.<\/p>\n<p>Zasugerowany przez nowego znajomego autobus by\u0142 bardzo tani i nie mie\u015bci\u0142 si\u0119 w kategoriach moich wyobra\u017ce\u0144 na temat transportu miejskiego, nawet bior\u0105c pod uwag\u0119 indyjskie realia. Ten kto podr\u00f3\u017cowa\u0142 po Indiach zna blaszane autobusy na podwoziu ci\u0119\u017car\u00f3wki. Surowe, zimne wn\u0119trze i ma\u0142o zach\u0119caj\u0105ce twarde, ascetyczne siedzenia. Tu najmniejsza dziura, wyb\u00f3j na drodze bezlito\u015bnie odbijaj\u0105 si\u0119 na na ty\u0142kach pasa\u017cer\u00f3w.<\/p>\n<p>W autobusie przywita\u0142 mnie wdzieraj\u0105cy si\u0119 w nozdrza bez pardonu i bezlito\u015bnie wykrzywiaj\u0105c rysy mojej twarzy potworny smr\u00f3d. Na indyjskich ulicach zapach kadzide\u0142 nierzadko przeplata si\u0119 ze smrodem rozk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 w upale \u015bmieci i fekali\u00f3w. Jednak takiego fetoru, nigdy wcze\u015bniej nie poczu\u0142am w Indiach, a namiastk\u0119 zna\u0142am z PRL-owskich autobus\u00f3w, kiedy to w\u015br\u00f3d innych pasa\u017cer\u00f3w pojawia\u0142 si\u0119 jeden stroni\u0105cy od lat k\u0105pieli, skutecznie przy\u0107miewaj\u0105c specyficzny smrodek samego autobusu.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142am na twarze \u017ar\u00f3de\u0142 wszechobecnego fetoru. Po\u017c\u00f3\u0142k\u0142e, puste, szale\u0144cze spojrzenia zm\u0119czonych prac\u0105, walk\u0105 o przetrwanie, \u017cyciem. Brudne, przepocone warstwy ubra\u0144, syntetyczne skarpety i najta\u0144sze, znoszone buty. Ta zima na p\u00f3\u0142nocy Indii by\u0142a bardzo trudna, do\u015b\u0107 d\u0142ugo utrzymywa\u0142o si\u0119 zaledwie sze\u015b\u0107 kresek. Nawet ci z dachem nad g\u0142ow\u0105 marzli w domach bez ogrzewania i szyb w oknach. Podejrzewam, \u017ce nie jeden z pasa\u017cer\u00f3w tego autobusu nie zdejmowa\u0142 swojego ubrania przez wiele dni.<\/p>\n<p>Przera\u017caj\u0105ce towarzystwo przywo\u0142uj\u0105ce na my\u015bl autobusy wo\u017c\u0105ce skaza\u0144c\u00f3w w ameryka\u0144skich filmach, jednak nasi wsp\u00f3\u0142pasa\u017cerowie nie byli zak\u0142\u00f3ci i niestety nie mieli czystych pomara\u0144czowych uniform\u00f3w. Ci wygl\u0105dali jak kloszardzi pozbierani z przy rynsztokowego przystanku, a sam autobus wygl\u0105da\u0142 jak w drodze na z\u0142omowisko.<\/p>\n<p>Przera\u017ceni siadamy blisko kierowcy, naprzeciwko reszty pasa\u017cer\u00f3w. Nie spos\u00f3b ukry\u0107 si\u0119 tury\u015bcie, zazwyczaj jest on g\u0142\u00f3wnym punktem obserwacji, zw\u0142aszcza w takim miejscu.<\/p>\n<p>Czuj\u0119 na sobie \u0142apczywie chciwy wzrok wlepiony w nas, jak baczne oko z\u0142odzieja w niedomkni\u0119ty sejf. Pojawiaj\u0105 si\u0119 nowi pasa\u017cerowie i wchodz\u0105c obrzucaj\u0105 nas podobnym spojrzeniem.<\/p>\n<p>Indie to pi\u0119kny kraj pe\u0142en cudownych krajobraz\u00f3w i budowli, b\u0119d\u0105cych dzie\u0142ami sztuki, ale to kraj kontrast\u00f3w, gdzie to pi\u0119kno przeplata si\u0119 z brzydot\u0105 brudu i \u015bmieci, gdzie przepych i bogactwo s\u0105siaduje ze skrajn\u0105 n\u0119dz\u0105. Wielu ludziom to miejsce nie szcz\u0119dzi b\u00f3lu i cierpienia samego istnienia, gdzie walka o przetrwanie jest rutyn\u0105. Ci najbiedniejsi wyrastaj\u0105cy ze slams\u00f3w, znaj\u0105cy g\u0142\u00f3d i gorycz ci\u0119\u017ckiej pracy od dziecka, bez mo\u017cliwo\u015bci wykszta\u0142cenia, obycia, gnie\u017cd\u017c\u0105cy si\u0119 na ma\u0142ych przestrzeniach, w ha\u0142asie i brudzie s\u0105 ot\u0119piali, wydziczeni i zagubieni. Nie rzadko s\u0105 jak dzikie dzieci. Dla nich ka\u017cdy turysta to kto\u015b z zupe\u0142nie innego, bogatszego, lepszego, nieosi\u0105galnego \u015bwiata.<\/p>\n<p>Po chwili ruszamy. Autobus nie jest przepe\u0142niony, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 miejsc jest zaj\u0119tych. Br\u00f3d, smr\u00f3d, potworne, jak na Indie, zimno oraz to dziwne towarzystwo przywo\u0142uj\u0105ce strach, nie pozwalaj\u0105 mi zasn\u0105\u0107, a przede mn\u0105 ca\u0142a noc w tym autobusie. Na pr\u00f3\u017cno szukam wzrokiem jakie\u015b przyjemnej twarzy. W\u015br\u00f3d bacznie wpatruj\u0105cych si\u0119 w nas pasa\u017cer\u00f3w, upojonych alkoholem i otumanionych betelem, widz\u0119 dwie kobiety, robi mi si\u0119 jako\u015b l\u017cej. Walcz\u0119 za sob\u0105 by nie zasn\u0105\u0107, ale patrzenie na nieo\u015bwietlon\u0105 drog\u0119 przez przedni\u0105 szyb\u0119 autobusu i szale\u0144cz\u0105 jazd\u0119 niemal po omacku kierowcy, kt\u00f3rego nikt nie zmieni przez ca\u0142\u0105 noc, nie wydaje mi si\u0119 by\u0107 mniej przera\u017caj\u0105ce od przysypiaj\u0105cych ju\u017c pasa\u017cer\u00f3w. Zmieniamy miejsce.<\/p>\n<p>Przez niedomkni\u0119te okna wdziera si\u0119 okropny ch\u0142\u00f3d. Ubieram na siebie wszystko co mam grubego. Opieraj\u0105c si\u0119 o plecak zwijam si\u0119 na siedzeniu w k\u0142\u0119bek i mam nadziej\u0119, \u017ce uda mi si\u0119 jak najszybciej zasn\u0105\u0107 i obudzi\u0107 w jednym kawa\u0142ku, jeszcze na tym \u015awiecie. Zasypiam.<\/p>\n<p>Nad ranem doje\u017cd\u017camy do Rishikeshu. Autobusowy koszmar dobiega ko\u0144ca, ale nie nasza podr\u00f3\u017c. Szcz\u0119\u015bliwie jestem ca\u0142a jedynie przemarzni\u0119ta, a m\u00f3j zmys\u0142 powonienia mocno nadszarpni\u0119ty. Jeszcze trzeba dotrze\u0107 do Lakshman-Jula.<\/p>\n<p>Jest wcze\u015bnie rano, padam ze zm\u0119czenia i marz\u0119 o zmyciu z siebie lepkiego brudu i smrodu minionej nocy, mimo to nie jedziemy od razu. Rikszarze o tej godzinie nie ch\u0119tnie bior\u0105 si\u0119 do pracy, leniwie rzucaj\u0105 wysokie ceny i nie ma sensu si\u0119 targowa\u0107, bo za przyzwoit\u0105 cen\u0119 nie maj\u0105 najmniejszej ochoty rusza\u0107 si\u0119 z miejsca. Odchodzimy od dworca w poszukiwaniu mniej pazernego kierowcy.<\/p>\n<p>Niebawem docieramy do Lakshman-Jula. Jeszcze tylko most do przej\u015bcia i kierujemy si\u0119 do znanego nam hotelu. Jestem p\u00f3\u0142 przytomna, ale w tym momencie nic mnie tak nie cieszy, jak ciep\u0142a woda i pachn\u0105ce myd\u0142o.<\/p>\n<p>I tym razem zapar\u0142o mi dech. A ju\u017c wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce pod tym wzgl\u0119dem nic mnie w Indiach nie zaskoczy. Nie tak \u0142atwo by\u0142o przy\u0107mi\u0107 fetor, kt\u00f3ry jeszcze d\u0142ugi czas pozostawa\u0142 w moich nozdrzach, a do dzi\u015b jest w mojej pami\u0119ci \ud83d\ude09<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chc\u0105c zwiedzi\u0107 Indie wzd\u0142u\u017c i w szerz potrzebujesz sporo czasu, najwi\u0119cej zajmuj\u0105 przejazdy z jednego miejsca do drugiego, ale to w\u0142a\u015bnie wtedy pojawia si\u0119 najwi\u0119cej niespodzianek, nie koniecznie przyjemnych. Zawsze chwali\u0142am hindus\u00f3w za ich dbanie o higien\u0119 osobist\u0105, w toalecie u\u017cywaj\u0105 wody, nie papieru, dla nich poranna ablucja jest obowi\u0105zkowym rytua\u0142em, a ze wzgl\u0119du na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":628,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_seopress_titles_title":"","_seopress_titles_desc":"Chc\u0105c zwiedzi\u0107 Indie wzd\u0142u\u017c i w szerz potrzebujesz sporo czasu, najwi\u0119cej zajmuj\u0105 przejazdy z jednego miejsca do drugiego, ale to w\u0142a\u015bnie wtedy pojawia si\u0119\u2026","_seopress_robots_index":"","_seopress_robots_follow":"","_seopress_robots_imageindex":"","_seopress_robots_snippet":"","_seopress_robots_primary_cat":"","_seopress_robots_breadcrumbs":"","_seopress_robots_freeze_modified_date":"","_seopress_robots_custom_modified_date":"","_seopress_robots_canonical":"","_seopress_social_fb_title":"","_seopress_social_fb_desc":"","_seopress_social_fb_img":"","_seopress_social_fb_img_attachment_id":0,"_seopress_social_fb_img_width":0,"_seopress_social_fb_img_height":0,"_seopress_social_twitter_title":"","_seopress_social_twitter_desc":"","_seopress_social_twitter_img":"","_seopress_social_twitter_img_attachment_id":0,"_seopress_social_twitter_img_width":0,"_seopress_social_twitter_img_height":0,"_seopress_redirections_value":"","_seopress_redirections_enabled":"","_seopress_redirections_enabled_regex":"","_seopress_redirections_logged_status":"","_seopress_redirections_param":"","_seopress_redirections_type":0,"_seopress_analysis_target_kw":"","_gspb_post_css":"","footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-629","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-indie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/629","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=629"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/629\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/628"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=629"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=629"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/deva.joginka.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=629"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}